Zainspiruj się
OPOWIEŚĆ O ROZGWIAZDACH
Mężczyzna szedł plażą, zastanawiając się nad swoim życiem. Bardzo chciał zmienić coś w świecie, ale choćby najbardziej się starał, zawsze na końcu miał poczucie daremności.
Nagle usłyszał głośny chrzęst i spojrzał pod nogi. Dokładnie tam, gdzie stał, i tak daleko, jak mógł sięgnąć wzrokiem w obie strony, leżały dziesiątki maleńkich rozgwiazd, wyrzuconych na brzeg przez fale oceanu.
Mężczyzna szedł dalej, rozmyślając o okrucieństwie oceanu. W końcu te rozgwiazdy nie zrobiły niczego złego! A jednak przed końcem dnia będą martwe.
Po jakimś czasie mężczyzna natknął się na staruszkę, która stała na brzegu i wrzucała do wody wyrzucone przez fale rozgwiazdy.
Kiedy zapytał ją co robi, powiedziała, że zawsze coś chciała zmienić w świecie i uznała ten właśnie dzień za dobry moment, żeby zacząć.
Mężczyzna przeniósł wzrok na dziesiątki rozgwiazd, które umierały na wybrzeżu, i powiedział:
– Na każdą rozgwiazdę, którą wrzuca pani do morza, przypadają trzy wyrzucone na brzeg! W jaki sposób ma to coś zmienić?
Kobieta przez chwilę patrzyła z namysłem, po czym podniosła kolejną rozgwiazdę i cisnęła ją do wody.
– Dla tej jednej to bardzo wiele zmienia – odparła i uśmiechnęła się najpiękniejszym uśmiechem, jaki mężczyzna kiedykolwiek widział.
/he Star Thrower, Loren Eiseley/
—

